Reklama
Reklama
Reklama

Szpilkowy regał:

Dla mentalnych blondynek…

 

Nie, nie, nic z tego tu nie znajdziecie kolejnej partii stereotypowych kawałów o jasnowłosych trzpiotkach, mówiąc mentalna blondynka, mam na myśli wszystkie kobiety, które marzą o płowych popielatych, słonecznych lub nordyckich blondach, podczas gdy są posiadaczkami rudych, kasztanowych, bądź czarnych włosów.

Dziś przyjrzymy się bliżej przypadkowi Magdy, która napisała do nas z prośbą o pomoc. Magda ma dotychczas nie farbowane, długie włosy, w kolorze ciemnego „mysiego” blond. I ma dużo szczęścia, bo takie właśnie włosy najłatwiej rozjaśnić.


Prościej z krótkimi!

Sprawa byłaby jeszcze prostsza gdyby włoski Magdy były krótkie, bowiem z biegiem czasu struktura długich włosów staje się niejednolita i kolor może się na nich także nierównomiernie rozłożyć. Dodatkowo poddawanie włosów odbarwianiu, bądź silnemu rozjaśnianiu źle wpływa na ich ogólną kondycję, co przy długich włosach może być szczególnie uciążliwe.


Wygraj z pigmentem!

Odbarwianie i rozjaśnianie włosów, to po chemicznym prostowaniu najtrudniejszy i najbardziej ingerujący w strukturę włosa zabieg, dlatego, jeśli nie masz doświadczenia lub Twoje włosy są już farbowane i do tego na ciemny kolor, szczerze polecam wizytę w dobrym salonie fryzjerskim. Magda po raz kolejny ma sporo szczęścia, bo jej kolor włosów jest naturalny, a takie włosy o wiele łatwiej rozjaśnić. Mechanizm odbarwiania, polega na rozszerzeniu łusek włosa i wypłukaniu z nich barwnika – w postaci cząsteczek pigmentu – melaniny. Naturalny pigment, który posiadamy we włosach jest o wiele mniejszy od kosmetycznego i zdecydowanie łatwiej wypłukać go z włosa. Zdecydowanie łatwiej rozjaśnić chłodne odcienie, od tych słonecznych – ciepłych. Z pośród naturalnych, najtrudniej rozjaśnia się włosy rude.


Na którym poziomie jesteś?

Zanim zabierzesz się za dekoloryzację bądź rozjaśnianie – poznaj swój poziom koloru – a to może określić jedynie fryzjer. We fryzjerstwie rozróżnia się ich 11. Każdy określa intensywność pigmentu zawartego we włosach.


 

Im wyższy poziom – tym jaśniejsze włosy. Przyjmuje się, że przy użyciu rozjaśniacza można rozjaśnić włosy maksymalnie o 7 poziomów, w domowych warunkach bardziej stawiałabym na 5 – 6 poziomów. Także jeśli masz czarne, bądź brunatne włosy – lepiej zapomnij o chłodnym – nordyckim ekstra blondzie.


Farbą farby – nie rozjaśnisz!

Zapamiętaj tę zasadę, którą znają nawet początkujący fryzjerzy. Jeśli twoje włosy były już farbowane – nie rozjaśnisz ich inną farbą. Musisz użyć rozjaśniacza. Kolor uzyskany w wyniku jego zastosowania jest zazwyczaj określany jako żółty i tego się musisz spodziewać. Możesz oczywiście nałożyć później na włosy odpowiednią – łagodną farbę, która stonuje kolor. Ale pamiętaj cudów nie ma;) i my Polki najczęściej musimy się zadowolić złotym blondem – w naszych włosach jest bowiem bardzo dużo pigmentu żółto-pomarańczowego.


Zatem śmiało – do dzieła!

Te słowa mogę skierować niestety tylko do Magdy, która śmiało może pozwolić sobie na kupno rozjaśniacza w drogerii i zafundować sobie domowe rozjaśnianie. Jej poziom włosów oceniam mniej więcej na 7, więc może zamarzyć nawet o 11J oczywiście jeśli będzie dokładnie przestrzegała instrukcji zawartej na opakowaniu i wybierze odpowiedni dla siebie rozjaśniacz. Twoje naturalne włosy mają chłodny odcień, więc jest spora szansa, że Twoje włosy rozjaśnią się szybko, ładnie i równomiernie.


Nie zapominaj o pielęgnacji!

Włosy rozjaśnienie wymagają szczególnej pielęgnacji. Pamiętaj by używać mocno nawilżających kosmetyków. Jeśli uzyskany odcień wydaje Ci się zbyt złocisty, sięgnij po fioletowy szampon, bądź odżywkę, - te kosmetyki zniwelują, niechciany, żółty kolor.

 

Więcej o blondach w sierpniowym

"Poradniku DOMOWYM"

który kupicie za jedyne 2,99 zł.

 

tekst: Hanka

 

 

Aby móc dodawać komentarze musisz się zalogować.

PARTNERZY

 
REKLAMA
Reklama
Reklama