|
Carmex – balsam do zadań specjalnych
O balsamach do ust na szpilce już było, ale ponieważ „odkryłam” gdzie w Pile, poza allegro oczywiście;) można dostać mój ulubiony balsam... postanowiłam, że się dziś powtórzę.
Tak tak, moje drogie, wraz z nadejściem lata, zwłaszcza posiadaczki sporych ust zaczynają walkę z suchymi skórkami, pękniętymi ustami (niektóre z nas cierpią z tego powodu przez cały rok), a ja tylko wówczas jeśli na chwilkę „zapomnę” o ustach. Z pomocą przychodzi mi zawsze balsam carmex – od niedawna dostępny w drogeriach Natura. Dotychczas kupowałam go przez internet, co jak wiadomo podraża imprezę;) i łatwo trafić na podróbkę. Kilka słów o carmexie ze strony producenta:
„Balsam do ust Carmex zawiera unikalny zestaw składników, wraz z naturalnymi substancjami nawilżającymi, takimi jak masło kakaowe i lanolina. Te i inne składniki nadają ustom zdrowy wygląd, dzięki utrzymywaniu odpowiedniego poziomu nawilżenia, co zapobiega ich wysuszaniu i pękaniu.”
Balsam świetnie chłodzi, dzięki zawartości mentolu, co ładnie podkreśla usta, bo stają się bardziej ukrwione. W Naturze dostaniecie wszystkie rodzaje carmexu, w słoiczku, sztyfcie i tubce. Dodatkowym atutem jest dość wysoki (jak na balsam do ust) filtr przeciwsłoneczny SPF 15. Ten amerykański kosmetyk po raz pierwszy sprzedano w 1937 roku i od tamtej pory nie schodzi z obowiązkowej listy zakupów wielu wizażystów. Szczerze polecam.
Carmex 9,99 zł drogeria „Natura”
tekst: Hanka
|