Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Spod szpilki:

Grasz w zielone?


Nie da się ukryć, że wiosna w tym roku nas nie rozpieszcza..., a ponieważ odczuwam ostatnio straszny deficyt zieleni – wprowadzam ją w swoim otoczeniu, gdzie tylko się da. Nic zatem dziwnego, że dzisiejszy makijaż także został zdominowany przez tę uroczą barwę, a z racji meteorologicznej apatii, jego wykonanie jest proste jak budowa cepa:).


Pamiętaj, że nawet najlepiej wykonany makijaż nie będzie się dobrze prezentował, na źle przygotowanej twarzy. Dokładnie oczyść cerę, a następnie wklep krem nawilżający. Na tak przygotowaną cerę możesz nałożyć podkład i korektor. Całość omieć odrobiną pudru sypkiego, lub prasowanego, pamiętaj również aby przypudrować delikatnie powieki.


Górna powieka w dzisiejszym makijażu ma stanowić jedynie neutralne tło, dla koloru, który zastosujemy na dolnej powiece. Na całą górną powiekę nanosimy cień w kolorze szampana, waniliowy, lub lekki beżyk;).


Teraz sięgamy po brąz, ciepły lub zimny, wszystko zależy od tego w jakim się czujesz lepiej i jaki aktualnie gości w Twojej kosmetyczce. Nakładamy go w załamaniu górnej powieki.



Taki kształt łatwo uzyskać, nakładając kolor na półotwartą powiekę.


Górna powieka potrzebuje jeszcze mocnego akcentu. Dziś będzie to kreska wykonana brązowym eyelinerem.


Przyszła wreszcie pora na zieleń, obficie i mocno, troszkę graficznie nakładamy ją na dolną powiekę – od zewnętrznego kącika oka na ¾ długości dolnej powieki. Mocno tuszujemy rzęsy i oko gotowe.


Uzyskany efekt jest bardzo wyrazisty, mimo niewielkiej palety zastosowanych barw. To właśnie graficzne położenie cienia na dolnej powiece pozwala go osiągnąć. Tradycyjnie pod kości policzkowe kładziemy bronzer, dodatkowo na usta wędruje błyszczyk – dziś brzoskwiniowy (nie tylko w smaku). Taki makijaż nada się doskonale na przykład na piknik, podczas zbliżającego się długiego weekendu:)



tekst i wykonanie: Hanka

foto: @nka


 

Aby móc dodawać komentarze musisz się zalogować.

PARTNERZY

 
REKLAMA
Reklama
Reklama