Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Spod szpilki:

Kocie oko


Koty od czasów starożytnego Egiptu uchodzą za zwierzęta niezwykłe, nic dziwnego, że właśnie Egipcjanie upodobali sobie to zwierze, bowiem wówczas kraina nad Nilem stanowiła „spichlerz świata”, a któż mógł ów spichlerz ustrzec przed gryzoniami lepiej, niż nasz miauczący przyjaciel...


Egipcjanie udomowili afrykańskiego kota ok. 3500 lat p.n.e. Mniej więcej w tym samym okresie zrodził się kult bogini Bast lub Bastet - przedstawianej jako kotka lub kobieta z głową kotki. Bastet przypisywano władzę nad płodnością, macierzyństwem, miłością, muzyką i tańcem oraz  wszystkim co radosne. Była boginią domu, bo który dom mógł się obejść bez kota... W moim królują dwie piękne kotki, jedną „upolowałam” na naszym, pilskim dworcu, drugą przywiozłam z szopki na węgiel „aż” spod Chodzieży:)... ale o tym innym razem, dziś makijaż inspirowany właśnie musztardowymi oczkami mojej Ryśki...

Aby nadać oczom migdałowy, koci kształt, brązowy cień nakładamy w załamaniu górnej powieki i wyciągamy go mocno ku górze.


Środek górnej powieki przyozdabiamy plamką musztardowo-żółtego cienia.

Załamanie powieki podkreślamy dodatkowo czarnym cieniem, a powiekę pod łukiem brwiowym modelujemy cieniem w kolorze kości słoniowej.

Teraz pora na dolną powiekę, tu proponuję czerń, lub bardzo ciemny brąz, staramy się go położyć w taki sposób, by stanowił naturalne przedłużenie linii powstałej na górnej powiece.

Na górnej powiece malujemy kreskę eyelinerem, ja wybrałam brąz – jej koniec wyciągamy mocno ku górze.

Rzęsy tuszujemy, wyciągając je w kierunku zewnętrznych kącików oka.

Mimo, że ten makijaż kosztował mnie sporo pracy, to i tak mam świadomość, że nic nie dorówna prawdziwemu, przenikliwemu kociemu spojrzeniu:)



wykonanie i foto: Hanka

 

Aby móc dodawać komentarze musisz się zalogować.

PARTNERZY

 
REKLAMA
Reklama
Reklama