|
"Córeczka tatusia"
Nad tym, jak ważną rolę w życiu dziecka, a szczególnie kobiety odgrywa matka nie trzeba się długo rozwodzić. Obecność i powinność mężczyzny przy budowaniu domowego ogniska sprowadza się natomiast przysłowiowo do "zbudowania domu, zasadzenia drzewa i spłodzenia syna". No właśnie – syna...

Często pomijana jest rola, jaką ten szczególny mężczyzna odgrywa najpierw w życiu małej dziewczynki, a później dorosłej kobiety. Niejednokrotnie też nie zdajemy sobie sprawy, jak obecność (lub nieobecność) taty wpływa na naszą samoocenę i w jak dużym stopniu decyduje o relacjach z mężczyznami.
Tatuś, dla tej większości z nas, która miała przyjemność i możliwość obcowania z osobą zasługującą na to miano, był pierwszym facetem, któremu oddałyśmy swoje serce i pokochałyśmy miłością bezgraniczną. To w końcu on nosił nas na rękach, pobłażliwie wybaczał małe i większe przewinienia i pieszczotliwie nazywał "księżniczką". Ojcowska uwaga, przychylne spojrzenie czy słowa pochwały są dla małych kobietek dużo bardziej wartościowe od zapewnień damskich przedstawicielek rodu. Szczęśliwe są te z Was, którym było dane przekonać się o tym na własnej skórze.
Spotkałam się kiedyś ze stwierdzeniem, że "ojcem może być każdy, jednak na miano taty trzeba sobie zasłużyć". Zgadzam się z tym w zupełności. Wszyscy przecież znamy przypadki, w których ojciec "nie dorósł" do swojej roli. Wówczas dziewczęta rosną w przekonaniu, że tata nie spełnił swojego zadania i rzadko kiedy odczuwają brak tego szczególnego, ojcowskiego uczucia. Dopiero w późniejszym, dorosłym życiu, analizując nasze postępowanie i sposób patrzenia na siebie i innych dostrzegamy, że wszystko to ma swoje ukryte podstawy. W takich sytuacjach często podstawą jest właśnie dzieciństwo, w którym nie zostałam nazwana księżniczką, dzieciństwo w którym nie byłam noszona przez tatę na barana i w którym to mama próbowała być dla mnie obojgiem rodziców jednocześnie.
Oziębłość ojca, jego niechęć, brak czułości i zainteresowania powoduje często, że kobieta ma ogromne problemy z akceptacją siebie i relacją z mężczyznami. Nie mając dobrych wzorców, wyniesionych z domu, zdarza się, że wiąże się ona z draniem, który będzie traktował ją podobnie jak jej ojciec, dla którego będzie niewidzialna. Zdarza się też, że kobieta, w dzieciństwie której, ojciec nie odegrał swojej roli, podświadomie szuka mężczyzny, który będzie dla niej przede wszystkim ojcem, nie partnerem, gdyż w dzieciństwie nie została zaspokojona potrzeba ojcowskiej miłości.
Należy pamiętać także, o szczęśliwych córeczkach tatusia, którym było dane zaznać tego wyjątkowego rodzaju miłości. Kobiety takie, z reguły, szukają u swoich partnerów cech ojców i poprzez ciągłe porównywanie, już na wstępie, dyskwalifikują tych mężczyzn, którym do podobieństwa tatusia dalej, niż bliżej. Z reguły mężczyźni wypadają w tymże rankingu dużo gorzej niż pierwowzór, jednak wiadomo przecież, że trudno dorównać ideałowi.
Artykuł ten nie bez powodu piszę w grudniowy wieczór. Może bowiem wśród czytelniczek, znajdzie się kobieta, której relacje z ojcem znacznie odbiegają od tych wzorcowych. Może znajdzie ona w sobie siłę i chęć do poprawienia tych stosunków, właśnie teraz, w święta, kiedy wybaczanie przychodzi dużo łatwiej niż kiedykolwiek.
Pamiętajmy, że na zmiany nigdy nie jest za późno.
Natalia
|