Latem najchętniej ciągle leżałabym na plaży. Kiedy nie ma słońca, często chodzę do solarium. Czy jestem uzależniona od opalania?


Psycholog radzi: Jeśli utożsamiasz atrakcyjność od ciemnoczekoladowej karnacji i poświęcasz, każdą wolną chwilę na opalanie w solarium, pomimo pierwszych negatywnych objawów opalania (zniszczony naskórek), to prawdopodobnie dopadła cię tanoreksja - uzależnienie od opalania.

Tanoreksja podobna jest do anoreksji, pomimo ciemnego koloru skóry osoba dotknięta tanoreksją przekonana jest, że jest jeszcze za blada. Przyjemność korzystania ze słońca tanorektycy zamienili w obsesyjny przymus, nie potrafią myśleć o niczym innym, tylko o opalaniu i o własnym wyglądzie. Ten rodzaj uzależnienia zalicza się do zaburzeń osobowości. Zewnętrzna atrakcyjność reguluje nastrój i poprawia samopoczucie - przesadne zajmowanie się własnym wyglądem sprawia, że inne wartości przestają być istotne. Obsesja opalania wpływa na relacje z bliskimi, którzy schdzą na drugi plan, bo to co najważniejsze dla tanorektyka to kontakt z promieniami słonecznymi.

Cena nadmiernego opalania jest wysoka, gdyż przyczynia ono się do nowotworów, zmian skórnych, plamek, zaczerwień i zniszczeń naskórka szczególnie wtedy gdy dochodzi do oparzenia słonecznego. Skóra nie ma szans na regeneracje i odpoczynek potrzebny do produkcji melatoniny- substancji ochraniającej skórę przed promieniowaniem.

Drogą do leczenia tanoreksji jest psychoterapia. Rozpoczęcie terapii jest bardzo trudne z uwagi na mechanizmy uzależnienia- zaprzeczenie, minimalizowanie, racjonalizowanie, które sprawiają, że osoba dotknięta tanoreksją nie dostrzega negatywnych skutków opalania i kontynuuje je szkodząc swojemu zdrowiu.


tekst: Monika Pająk-Kowalska

Gabinet Psychologiczny Self


 

Aby móc dodawać komentarze musisz się zalogować.

PARTNERZY

 
REKLAMA
Reklama
Reklama