|
Krewetki na rukoli i musie z awokado z gorgonzolą.
Gdy po kilku dobrych godzinach rozmyślania, co podać gościom na przystawkę, w końcu wzięłam do ręki śliczne dojrzałe awokado, wizja jego zaserwowania sama pojawiła się w mojej głowie…

Potrzeba matką wynalazku! Czasem zdarza się, że pomysły na przepisy i nowe dania wpadają mi do głowy natychmiast, kiedy tylko pomyślę, że chcę, a czasem muszę, coś ugotować. Czasem jednak, jak ten pisarz bez swej muzy myślę, myślę i nic. Na szczęście zazwyczaj wystarczy w takiej sytuacji jedna, prosta czynność – otwarcie lodówki i pozornie bezcelowe poprzyglądanie się jej zawartości (nawet narzeczony zrozumiał po jakimś czasie, o co cho i przestał mówić „Kochanie – telewizor stoi w salonie”;). Bezcelowość jest, jak wspomniałam, pozorna, bowiem takie oglądanie półek i szuflad i składanie sobie w głowie znajdujących się na nich produktów zwykle prowadzi do smacznej konkluzji. Mimo, że początkowo to, co wyjmuję z lodówki zdaje się nie mieć ze sobą nic wspólnego. Nie inaczej było tym razem. Gdy po kilku dobrych godzinach rozmyślania, co podać gościom na przystawkę, w końcu wzięłam do ręki śliczne dojrzałe awokado i obracając je w palcach zaczęłam wymyślać. Wizja jego zaserwowania w ciągu zaledwie kilku minut znacznie ewoluowała. Zaczęłam od pospolitego ułożenia go na talerzu i oprószenia świeżo mielonym pieprzem i odrobiną mielonej soli morskiej, a skończyłam na aromatycznym musie z gorgonzolą i dużą ilością bazylii, który podałam z rukolą i krewetkami. I tenże mus dziś Wam proponuję.
Proporcje, które podam wystarczą na podanie tej przystawki 6 osobom.
|
Składniki:
- 2 duże, dojrzałe awokado
- 2 łyżki miękkiej gorgonzoli
- garść świeżej bazylii (bez łodyżek)
- 2 łyżeczki pesto
- Sól
- kilka kropli limonki lub cytryny
|
Przekrojone na pół awokado pozbawiamy pestki i obieramy ze skórki. Można je obrać wcześniej, ale jeśli będzie bardzo dojrzałe więcej zostanie Wam na dłoniach niż trafi do musu. Najlepiej obrać awokado obieraczką do warzyw, ale czasem wystarczy podważyć palcem skórkę na granicy gdzie styka się z miąższem, a samo po kawałku będzie odchodzić. Obrane awokado kroimy lub łamiemy na mniejsze kawałki i wrzucamy do miski lub pojemnika od blendera. Do awokado dorzucamy gorgonzolę, bazylię, pesto, doprawiamy solą i sporą ilością świeżego, drobno mielonego pieprzu. Na koniec dodajemy kilka kropli limonki lub cytryny, które nie tylko dodadzą smaku, ale także sprawią, że mus nie będzie czerniał. Całość blendujemy/miksujemy na gładką, jednolitą masę.
Mus odstawiamy do lodówki i zabieramy się za owoce morza. Potrzebujemy:
|
Składniki:
- 30 krewetek królewskich
- 1 łyżka masła
- 3 ząbki czosnku
- sól
|
Na małej patelni topimy masło i dodajemy do niego przeciśnięty przez praskę czosnek (z czosnkiem trzeba uważać, szybko się przypala i natychmiast gorzknieje). Po niecałej minucie dodajemy krewetki. Można wrzucić je jeszcze zamrożone, dzięki temu z wody, która z nich „odejdzie” i połączy się z masłem powstanie pyszny sos. Całość delikatnie solimy. Zwykle krewetki kupowane w sklepach są już ugotowane, więc wystarczy zaledwie kilka chwil na patelni, aby były gotowe do podania. Zbyt długo gotowane lub smażone stają się twarde i gumowate. Więc 2 – 3 minuty w zupełności im wystarczą.
Podanie:
Na talerzach układamy garść liści rukoli a na niej po dwie łyżki musu z awokado lekko, oprószając je świeżo mielonym pieprzem. Na musie kładziemy krewetki i polewamy je niewielką ilością sosu, który powstał na patelni z masła czosnku i wody, na sam koniec jeszcze odrobinka pieprzu. Gotowe. I mam nadzieję, także waszym zdaniem, pyszne!
Smacznego.
p.s. Awokado, łagodne i kremowe w smaku mimo, że bardzo kaloryczne jest małą, zieloną skarbnicą zdrowia. Ma w sobie sporo błonnika, wapń, potas, fosfor i 8 witamin, w tym witaminę A, odpowiedzialną m.in. za zdrową skórę, włosy i paznokcie. Działa zbawiennie na serce, łagodzi PMS, chroni przed nowotworami. I uwaga, uwaga! Ten uprawiany od kilku tysięcy lat owoc ma właściwości afrodyzjaku! Poczytajcie koniecznie więcej na temat awokado! Naprawdę warto.
Łatwo także wyhodować drzewko awokado z pestki! Hoduję od kilku dni, dam znać jak idzie, a dokładniej jak wyjdzie... korzonek i pierwszy pęd : )
tekst i foto: Monika Dzienyńska
|