Reklama
Reklama
Reklama

Kuchnia na szpilkach:

Pijany arbuz

 

Nic nie smakuje lepiej w upalne, letnie popołudnie, niż dobrze schłodzony arbuz. Zakładając, że jest to wolne popołudnie, warto dodać do tego odrobinę procentów.

 

Absolutnie nie nakłaniamy do spożywania wyrobów alkoholowych! Ale jeśli jesteś dorosła i chcesz zaskoczyć gości ciekawym sposobem podania alkoholu – podpowiemy Ci jak to zrobić.

Mnie pijany arbuz urzekł swoją prostotą i ciekawym smakiem. Przygotowanie tego „drinka” zajmuje bowiem minimalną ilość czasu, za to efekt jest zawsze ten sam. Goście błyskawicznie go pochłaniają i domagają się kolejnych porcji. Jeśli zatem planujesz większe przyjęcie – profilaktycznie zaopatrz się w dwa arbuzy :)

 

Potrzebne będą:

Dojrzały arbuz ok 5 kg

0,5 litra alkoholu

Jeśli chodzi o trunek jaki warto wybrać, zdania są podzielone. Możesz wybrać klasyczną, białą wódkę lub spirytus. Ja osobiście uwielbiam arbuza w połączeniu z białym rumem lub szampanem. Koleżanka natomiast podaje ten owoc zawsze w zestawie z białym, półsłodkim winem. Bez względu na to jaki alkohol wybierzesz, przygotowanie przebiega tak samo.

 

SPOSÓB 1

Przy pomocy strzykawki i grubej igły – naszprycuj owoc alkoholem z różnych stron. Odstaw na 3-4 godziny do lodówki, by aromaty dobrze się przeniknęły. Podawaj owoc schłodzony, pokrojony w wąskie paski, ze skórką.

 

SPOSÓB 2

Zetnij górę arbuza, tak byś miała dostęp do miąższu. Czerwoną część owocu wydrąż a następnie pokrój w kostkę. Wrzuć z powrotem do wnętrza owocu i zalej porcją alkoholu. Tak przyrządzony koktajl nakryj folią spożywczą i wstaw na kilka godzin do lodówki. Podawaj z chochlą do nabierania i z miseczkami, do których każdy nałoży sobie odpowiednią porcję drinka.

 

Aby móc dodawać komentarze musisz się zalogować.

PARTNERZY

 
REKLAMA
Reklama
Reklama