Reklama
Reklama
Reklama

Kuchnia na szpilkach:

Tiramisu – poderwij mnie!

 

Ten włoski deser o dwuznacznej nazwie w czasie II Wojny Światowej podbił Europę. Jego miłośnicy twierdzą, że to doskonały afrodyzjak – zaserwuj go więc swojemu ukochanemu w nadchodzące Walentynki.

Tiramisu w wolnym tłumaczeniu znaczy przebudź się, ocknij się lub poderwij mnie. Ta dwuznaczna nazwa sprawia, że stało się ono ulubionym deserem zakochanych. Tradycyjne Tiramisu składa się z biszkoptów nasączonych kawą espresso i winem o smaku zbliżonym do sherry – ciastka przekłada się masą na bazie serka mascarpone. Całość stanowi ożywiającą kompozycję smaków, którą Włosi najchętniej podają w formie mocno schłodzonej, na drugie śniadanie, koniecznie w towarzystwie espresso. Podobno ten deser podbił Europę w czasie II Wojny Światowej, kiedy to włoscy żołnierze przebywający w alianckiej niewoli, otrzymywali go w paczkach od swoich bliskich.

Dla mnie Tiramisu do deser ekskluzywny, zarezerwowany na wyjątkowe okazje. Być może podam go również mężowi, podczas nadchodzących walentynek :)


Składniki:

500 g Mascarpone (włoski kremowy serek)

5 żółtek

50 g cukru pudru

Cukier waniliowy

200 g biszkoptów podłużnych

1,5 szklanki mocnej kawy z ekspresu

50 ml Amaretto (likier migdałowy)

4 łyżki ciemnego gorzkiego kakao

Kawę espresso możesz zastąpić mocną parzoną arabiką – przygotowaną po turecku. Zamiast Amaretto możesz zastosować inny likier migdałowy, czekoladowy, bądź kawowy.

wykonanie:

Kawę i likier wymieszaj w miseczce. Przygotuje też głębokie szklane naczynie. Połowę biszkoptów zanurz po jednym w kawie i ułóż na dnie szklanego naczynia. W osobnej misce zmiksuj żółtka, cukier puder i cukier waniliowy. Do gładkiej masy dokładaj porcje serka i wymieszaj wszystko na jednolity krem. Połowę masy wyłóż na biszkopty. Z resztą ciastek postępujemy tak samo. Moczymy w kawie i szybko układamy na wierzchu kremu tak by pokryć go całkowicie. Pozostałą masę serową wykładamy na drugą warstwę biszkoptów. Naczynie przykrywamy folią i na minimum dwie godziny wkładamy do lodówki. W tym czasie deser się schłodzi a smaki wymieszają się ze sobą. Po schłodzeniu kroimy deser na prostokątne części i posypujemy kakao. Możesz dodać też płatki migdałowe lub wiórki gorzkiej czekolady.

Dzięki zawartości kofeiny deser ma właściwości pobudzające i w sam raz sprawdzi się nie tylko na pierwszej randce :)

 

Hanka

 

Aby móc dodawać komentarze musisz się zalogować.

PARTNERZY

 
REKLAMA
Reklama
Reklama