|
Poziomka ananasowa... czyli sezon na truskawki rozpoczęty
Opychamy się nimi średnio trzy tygodnie w roku... Ich smak, większości z nas przywodzi na myśl beztroskie dzieciństwo i najczęściej jesteśmy zgodni co do jednego, najlepiej smakuje zerwana prosto z krzaka i to w dodatku z odrobiną piasku:)
O czym mowa? Tak, tak... o naszej pospolitej truskawce, która tak naprawdę jest jednak... poziomką, a właściwie krzyżówką dwóch odmian poziomek: wirginijskiej z chilijską. Zwyczajowo tę odmianę, która dominuje na polskim rynku, nazywa się poziomką ananasową:) Po raz pierwszy wyhodowano ją w 1712 roku.
Mi niezmiennie truskawki przywodzą na myśl pracowniczy ogródek działkowy moich rodziców, którzy ku wyraźnej dezaprobacie reszty działkowców, hodowali na nim jedynie trawę i kilka krzaczków truskawek właśnie. Pamiętam ten moment, gdy z niecierpliwością, co dzień, oglądałam największą truskawkę, czekając na chwilę, gdy dojrzeje i tata pozwoli ją zerwać;)... najczęściej ukradkiem zjadałam ją jeszcze zupełnie zieloniutką...
Dziś... nieco starsza, ale troszkę tylko mądrzejsza, w natłoku obowiązków dwa lata z rzędu przegapiłam truskawkowy sezon... Postanowiłam sobie uroczyście, że tego lata nie odpuszczę i najadać się będę do syta, przez całe trzy tygodnie:) Lecę zaraz czym prędzej na pobliski stragan, by zaopatrzyć się w kolejną kobiałkę pełną słodkich poziomek ananasowych:) Truskawki mają tę jeszcze zaletę, że w szklance posiadają jedynie 48 kalorii... więc śmiało można je sobie dosłodzić;)
Jak macie dość truskawek w ich czystej formie polecam szybki i pyszny koktajl truskawkowy.
Potrzebne Wam będą:
- truskawki – rzecz jasna - zimne mleko – bądź jogurt naturalny - cukier, najlepiej trzcinowy, bądź słodzik – opcja dla diabetyków - bita śmietana – opcjonalnie;) - odrobina lodu w kostkach
Truskawki, mleko, lód, i cukier wrzucamy do blendera, miksera – czy co tam mamy akurat pod ręką;) dobrze merdamy i przelewamy do pucharków, na wierzch serwujemy sporą porcję bitej śmietany, listek mięty, bądź kawałek truskawki w celach wyłącznie estetycznych... i voila!
SMACZNEGO...:)
tekst: Hanka
|