|
SuperKorczak cz. 3: Chciał mnie utopić!
Akademia Zdrowego Rozwoju stworzyła Domek w którym wszystkie meble, naczynia kuchenne, a nawet kredki są tak duże, aby dorosły mógł poczuć się jak dziecko. Wdrapanie się na krzesło lub pufę robi się nie lada wyzwaniem. Po takiej ścieżce zdrowia refleksja jest jedna – jest inaczej.
Ale to nie tylko o przedmioty chodzi. W małej główce szkraba jest wszystko inaczej niż u nas dorosłych. Wróbel to średniej wielkości ptaszysko, głupi żart sąsiada to sygnał zbliżającej się katastrofy, a niezrozumiały gest wujka zmusza do zlokalizowania spódnicy mamy.
„Ogólne prawidło życia mówi, że dla dorosłych powinno się być uprzejmym, a dla gości grzecznym. Ale oni powinni być uprzejmi i nie sprawiać przykrości.
Raz znajomy ojca chwycił chłopca za rękę i powiedział z rozmachem:
- wrzucę cię do wody (przechodzili przez most).
Tak się to stało od razu, że chłopiec krzyknął i rozpłakał się. Zaczęli się śmiać i zawstydzać:
- Taki duży i taki niemądry. Tchórz!
A ten pan zamiast się przyznać i przeprosić, i nie przypominać, potem za każdym razem jeszcze zaczepiał:
- Cześć marynarzu! Witaj bohaterze!
Wstrętny!”
Janusz Korczak, Pisma Wybrane, Nasza Księgarnia, Warszawa 1984
I tak sobie myślę, że przydałby się domek dla dorosłych, w którym czterometrowy mężczyzna oznajmiałby zwiedzającym, że właśnie doczekali swojej ostatniej chwili, po czy chwytając każdego za nogę, dla żartu, wystawiał za okno;)

Tekst: Mamotat
|