|
Manifest Mamy Na Szpilkach
- Mama Na Szpilkach, zostawszy Mamą mniej lub bardziej zaplanowanie, jest szczęśliwa, dumna i spełniona. Nie boi się nowych wyzwań i znajduje w sobie spokojną pewność, że w nowej roli świetnie sobie poradzi.
- MNS kocha swoje Dziecko nad życie, lecz nie zgadza się na to, by przesłoniło jej cały świat. Nadal ma swoje pasje, zainteresowania, pracę, w których się z radością realizuje.
- MNS jest nieustannie zakochana i zostawszy Mamą nie zapomina o swoim Partnerze. Potrzebuje romantyzmu, czułości i uniesień, nie zapominając, że Jej ciało nie służy tylko rodzeniu i karmieniu dzieci.

- MNS wie, że dobra mama, to mama szczęśliwa, dlatego nie rezygnuje z przyjemności i potrafi zwycięsko wybrnąć z rozterek typu wieczorne prasowanie śpioszków vs długa kąpiel z książką.
- MNS zdaje sobie sprawę z tego, jak ważny jest kontakt Dziecka z Tatą, dlatego nie stara się być Alfą i Omegą- jedyną osobą na świecie, która potrafi zająć się Dzieckiem, tylko od początku wprowadza sprawiedliwy podział obowiązków rodzicielskich.
- MNS mówi stanowcze „nie” rozciągniętym dresom i spranym t-shirtom. Nawet, jeśli przez większość dnia jej jedynym towarzyszem jest Dziecko, zasługuje Ono na to, by oglądać Mamę piękną i zadbaną. Wbrew pozorom, nie jest to takie trudne.
- MNS jest mamą świadomą i odpowiedzialną. Dużo czyta, ogląda specjalistyczne programy, chętnie słucha rad, jednak wszystkie mądre informacje filtruje przez własny zdrowy rozsądek i matczyną intuicję.
- MNS, choć bardzo kocha swoje Dziecko, nie żąda jednakowego zachwytu od reszty świata. Nie zadręcza znajomych niekończącymi się opowieściami o kupkach i ząbkach. Nie jest wobec swojego dziecka bezkrytyczna, od najmłodszych lat uczy je kultury i szacunku do innych.
- Macierzyństwo to dla MNS twórcze wyzwanie, a nie żmudna praca. Lubi wymyślać zabawy, wygłupiać się, tworzyć.
- MNS nie stara się być supermamą. Przyznaje się do błędów i wątpliwości. Nie bierze na swoje barki więcej, niż mogłaby unieść. Nie boi się prosić o pomoc, czy radę. Nie wstydzi się tego, że czasem musi od swego dziecka odpocząć.
tekst: Natka Huzarewicz-Odyniec
Manifest Mamy Na Szpilkach
- Mama Na Szpilkach, zostawszy Mamą mniej lub bardziej zaplanowanie, jest szczęśliwa, dumna i spełniona. Nie boi się nowych wyzwań i znajduje w sobie spokojną pewność, że w nowej roli świetnie sobie poradzi.
- MNS kocha swoje Dziecko nad życie, lecz nie zgadza się na to, by przesłoniło jej cały świat. Nadal ma swoje pasje, zainteresowania, pracę, w których się z radością realizuje.
- MNS jest nieustannie zakochana i zostawszy Mamą nie zapomina o swoim Partnerze. Potrzebuje romantyzmu, czułości i uniesień, nie zapominając, że Jej ciało nie służy tylko rodzeniu i karmieniu dzieci.
- MNS wie, że dobra mama, to mama szczęśliwa, dlatego nie rezygnuje z przyjemności i potrafi zwycięsko wybrnąć z rozterek typu wieczorne prasowanie śpioszków vs długa kąpiel z książką.
- MNS zdaje sobie sprawę z tego, jak ważny jest kontakt Dziecka z Tatą, dlatego nie stara się być Alfą i Omegą- jedyną osobą na świecie, która potrafi zająć się Dzieckiem, tylko od początku wprowadza sprawiedliwy podział obowiązków rodzicielskich.
- MNS mówi stanowcze „nie” rozciągniętym dresom i spranym t-shirtom. Nawet, jeśli przez większość dnia jej jedynym towarzyszem jest Dziecko, zasługuje Ono na to, by oglądać Mamę piękną i zadbaną. Wbrew pozorom, nie jest to takie trudne.
- MNS jest mamą świadomą i odpowiedzialną. Dużo czyta, ogląda specjalistyczne programy, chętnie słucha rad, jednak wszystkie mądre informacje filtruje przez własny zdrowy rozsądek i matczyną intuicję.
- MNS, choć bardzo kocha swoje Dziecko, nie żąda jednakowego zachwytu od reszty świata. Nie zadręcza znajomych niekończącymi się opowieściami o kupkach i ząbkach. Nie jest wobec swojego dziecka bezkrytyczna, od najmłodszych lat uczy je kultury i szacunku do innych.
- Macierzyństwo to dla MNS twórcze wyzwanie, a nie żmudna praca. Lubi wymyślać zabawy, wygłupiać się, tworzyć.
- MNS nie stara się być supermamą. Przyznaje się do błędów i wątpliwości. Nie bierze na swoje barki więcej, niż mogłaby unieść. Nie boi się prosić o pomoc, czy radę. Nie wstydzi się tego, że czasem musi od swego dziecka odpocząć.
tekst: Natka Huzarewicz-Odyniec
|