|
Mamoblog cz. 22
5 grudnia, 08:45
Znów nie ma Internetu w domu. W dodatku na tyle perfidnie go nie ma, że komputer stara się mi wmówić, że jest- połączenie ma się dobrze, siła sygnału znakomita i w ogóle nie ma problemu. Tylko żadna strona nie chce się otworzyć. Brak Internetu, w szczególności nagły i niewyjaśniony, jest jedną z tych rzeczy, które trwale wyprowadzają mnie z równowagi.
7 grudnia, 16:05
Internet powrócił równie niespodziewanie jak zniknął. Przeprosiłam komputer oraz sędziwego lapka za groźby i obelgi kierowane pod ich adresem, bo winę za awarię najwyraźniej ponosi neostrada. Niedziela mija leniwie, chociaż nie do końca o to mi chodzi w niedzielnym lenistwie. Chciałbym, aby był ono zamierzone i przebiegało w sprzyjających warunkach. Żebym, na przykład w mięciutkim dresie z książką i herbatą wylegiwała się na pościelonym łóżku w posprzątanym pokoju, a po południu wyciągnęła z lodówki przygotowany dzień wcześniej obiad. Wtedy mogłabym pomyśleć: "jest niedziela, odpoczywam sobie miło, nic nie muszę". Tymczasem, mam dużo do zrobienia, co więcej- mam plany i chęci, żeby dużo zrobić, ale ostatecznie nic z tego nie wychodzi, bo jestem zbyt zmęczona, rozleniwiona, jakaś taka rozmemłana.

7 grudnia, 16:10
Aa. Jutro mamy widzenie z Dzieckiem. Jeśli będzie tak miłe i odpowiednio się ustawi, to może poznamy płeć.
8 grudnia, 16:08
CHŁOPAK. Najprawdopodobniej. Kiedy zniknęliśmy za rogiem w poczekalni, M. wykrzyknął "widziałem go! widziałem ptaszka!". Do samego wyjścia słyszeliśmy śmiech czekających.
Mój myślotok wyglądał mniej więcej tak: "Dobrze, że chłopiec. Chłopcy mają łatwiej w życiu, generalnie mniej się nacierpią. Ale dziewczynki są grzeczniejsze. Wrażliwsze. Łatwiej wychować, dogadać się. Dziewczynki mają ładniejsze ubranka. Stulejka, napletek. Cholera. Nigdy nie polubię jego dziewczyny."
Ułożył się z pięścią pod brodą. Ciekawe, czy nad czymś rozmyślał, czy nam groził.
8 grudnia, 16:22
Oto On. Pięść widać wyraźnie.

8 grudnia, 16:33
Równolegle do akcji Rodzić Po Ludzku powinna być prowadzona Czekać Po Ludzku. Apeluję o większą powierzchnię poczekalni, odpowiednią wentylację i wygodne fotele. Nie pogniewałabym się też za herbatę i gry planszowe.

Mamoblog
<< poprzedni wpis ...... następny wpis >> |